Zmiany w wizytówce Google jesienią 2026: WhatsApp, opinie po zalogowaniu i telefon w postach
- Opublikowano:
- Czas czytania:
- 5 min czytania
- Kategoria:
- Nowinki

Spis treści
Wizytówka Google to dla wielu firm z Częstochowy i okolic pierwsze miejsce, w którym klient je widzi. Często jeszcze zanim trafi na stronę internetową. Dlatego każda zmiana w tym, jak Google pokazuje wizytówki, przekłada się wprost na telefony i wizyty. Na przełomie września i października 2026 roku pojawiły się trzy takie zmiany. Opisuję je po kolei, razem z tym, co warto zrobić.
Jedno zastrzeżenie na start: część z tych nowości Google najpierw testuje, a nie od razu włącza wszystkim i wszędzie. Piszę więc ostrożnie, co jest potwierdzone, a co dopiero zauważone.
Przycisk WhatsApp w wizytówce
Na początku października w panelu firmy w wynikach wyszukiwania zaczął się pojawiać przycisk WhatsApp. Stoi obok przycisków „Zadzwoń”, „Trasa” i „Witryna” albo zastępuje wcześniejszy przycisk czatu. Zauważyli to specjaliści od lokalnego SEO, a Google nie wydał na ten temat oficjalnego komunikatu. Nie wiadomo więc jeszcze, czy to test, czy zmiana dla wszystkich.
Sama możliwość dodania WhatsAppa do wizytówki jest już opisana w pomocy Google. Mogą z niej korzystać firmy ze zweryfikowaną wizytówką, a Google zaznacza, że czat jest dostępny w wybranych regionach. Dodaje się go tak:
- Wejdź na business.google.com i otwórz swoją wizytówkę.
- Wybierz „Edytuj profil”, a potem „Kontakt”.
- Przy polu „Czat” kliknij ikonę ołówka.
- Wybierz WhatsApp i wklej link do czatu w formacie wa.me z Twoim numerem.
- Zapisz zmiany.
Jedna pułapka: jeśli dodasz jednocześnie WhatsApp i SMS, klient zobaczy tylko opcję SMS. Wybierz więc jedną, tę, z której faktycznie korzystasz.
Czy warto? Jeśli Twoi klienci i tak piszą do Ciebie na WhatsAppie, na przykład w salonie kosmetycznym, u fryzjera czy przy zamówieniach w kwiaciarni, to tak. Dla wielu osób wiadomość jest wygodniejsza niż telefon, zwłaszcza gdy pytają poza godzinami pracy. Jeśli nie masz czasu na odpisywanie, lepiej tego przycisku nie dodawać. Czat, na który nikt nie odpowiada, zniechęca bardziej niż jego brak.
Część opinii widać dopiero po zalogowaniu
Pod koniec września w Mapach Google znowu pojawił się komunikat zachęcający do zalogowania. Według relacji z 30 września osoba niezalogowana nie przejrzy wszystkich opinii o firmie, nie posortuje ich i nie doda własnej, dopóki nie zaloguje się na konto Google. Podobna sytuacja była już w lutym 2026 roku. Wtedy Google szybko się z tego wycofał, a całość wyglądała raczej na błąd niż na zaplanowaną zmianę. Tym razem nie ma jeszcze oficjalnego wyjaśnienia ani informacji, w których krajach to działa. Najczęściej podawany powód to ochrona opinii przed automatycznym kopiowaniem przez boty i narzędzia AI, ale to na razie przypuszczenie.
Co to oznacza dla Twojej firmy? Klient, który przegląda wizytówkę bez logowania, może zobaczyć tylko kilka opinii. Dlatego:
- Pierwsze opinie są najważniejsze. Te, które Google pokazuje na górze, muszą dobrze świadczyć o firmie. Proś o opinie zadowolonych klientów regularnie, a nie raz na rok.
- Odpowiadaj na opinie. Odpowiedź właściciela pokazuje, że firma żyje i dba o klientów, nawet jeśli ktoś widzi tylko kilka wpisów.
- Pokaż opinie także na swojej stronie. Strona internetowa to miejsce, nad którym masz pełną kontrolę. Sekcja z opiniami klientów działa tam zawsze, bez logowania i niezależnie od tego, co Google zmieni w Mapach.
O tym, jak uzupełnić wizytówkę, żeby zbierała opinie i telefony, piszę szerzej w poradniku Jak założyć i uzupełnić wizytówkę Google?.
Numer telefonu w postach może zablokować wpis
Trzecia zmiana dotyczy postów, czyli krótkich aktualności, które możesz publikować w wizytówce: promocji, nowości, wydarzeń. Pod koniec września Google zmienił zapisy w pomocy dotyczącej postów. Wcześniej numer telefonu w treści posta był w ogóle zabroniony. Teraz Google pisze, że może usuwać posty z niezweryfikowanymi danymi kontaktowymi, czyli numerami telefonów, adresami e-mail i nazwami profili w mediach społecznościowych. Post z numerem, którego nie da się powiązać z firmą, może też zostać odrzucony.
W praktyce najbezpieczniej jest nie wpisywać numeru telefonu ani adresu e-mail w treść posta. Zamiast tego:
- Użyj przycisku w poście, na przykład „Zadzwoń” albo „Więcej informacji” z linkiem do Twojej strony.
- Sprawdź, czy numer w wizytówce jest aktualny i zgadza się z numerem na stronie. Spójne dane kontaktowe w wizytówce, na stronie i w katalogach firm to podstawa lokalnego SEO.
- Kieruj z posta na konkretną podstronę, na przykład z ofertą albo formularzem, a nie tylko na stronę główną. Klient od razu trafia tam, gdzie może działać.
Co z tego wynika?
Wszystkie trzy zmiany pokazują ten sam kierunek. Google coraz mocniej pilnuje, co i komu pokazuje w wizytówce. Raz dodaje nowe drogi kontaktu, jak WhatsApp, a raz ogranicza dostęp do opinii czy treści postów. Firma, która opiera całą swoją obecność w internecie tylko na wizytówce, jest zależna od każdej takiej decyzji.
Dlatego wizytówka i strona internetowa najlepiej działają razem. Wizytówka sprawia, że klient Cię znajduje. Strona jest miejscem, w którym Ty decydujesz, co klient zobaczy: opinie, realizacje, ofertę i przycisk „Zadzwoń”, który zawsze jest pod kciukiem. Szerzej porównuję jedno i drugie we wpisie Wizytówka Google czy strona internetowa?. Wcześniejszą zmianę, czyli usunięcie pytań i odpowiedzi z wizytówek, opisałem tutaj: Google usunął pytania i odpowiedzi z wizytówek.
Szybka lista na ten tydzień
- Zdecyduj, czy chcesz przyjmować wiadomości na WhatsAppie. Jeśli tak, dodaj link w wizytówce.
- Sprawdź, jak wyglądają Twoje opinie bez zalogowania, na przykład w oknie prywatnym przeglądarki.
- Odpowiedz na opinie, które czekają bez odpowiedzi.
- Usuń numery telefonu z treści swoich postów i zastąp je przyciskami.
- Upewnij się, że na Twojej stronie są opinie klientów i wyraźny przycisk kontaktu.
Jeśli chcesz, żeby Twoja wizytówka i strona pracowały razem na nowe zapytania, zadzwoń: 888 625 433. Sprawdzę, jak Twoja firma wygląda dziś w Google, i powiem, co poprawić w pierwszej kolejności.